Kochani,
Dla autora nie ma nic sympatyczniejszego niż osobiste spotkanie z czytelnikami. Dlatego chętnie biorę udział w spotkaniach autorskich i żyję nadzieją, że kiedyś stres związany z publicznym wystąpieniem zostanie w domu, zamiast telepać się ze mną pociągiem, autobusem czy samochodem. Taki dodatkowy pasażer na gapę podróży nie uprzyjemnia, ale pozwala jej szybciej upłynąć. Powtarzam sobie w głowie to co chciałabym powiedzieć, czym chciałabym podzielić się z czytelnikami, kilka razy się upomnę, żeby dygresji nie robić. Rzecz jasna to zupełnie nie pomaga. Nic a nic. Skłonność do dygresji jest u mnie cechą wrodzoną i zanim skończę opowiadać jedną rzecz, zdążę poruszyć tyle tematów, że następuje chwila zawieszenia w rodzaju: – O czym to ja właściwie mówiłam? Continue reading Spotkania autorskie
