Pytanie konkursowe:
CZY W POLSCE STALKING JEST PRZESTĘPSTWEM?
Odpowiedź:
TAK. Continue reading KONKURS! WYNIKI!
Pytanie konkursowe:
CZY W POLSCE STALKING JEST PRZESTĘPSTWEM?
Odpowiedź:
TAK. Continue reading KONKURS! WYNIKI!
Pytanie konkursowe:
CZY W POLSCE STALKING JEST PRZESTĘPSTWEM?
Nagroda:
5 egzemplarzy „Cichego wielbiciela”
Czas nadsyłania odpowiedzi upływa w poniedziałek, 23 kwietnia o godzinie 00.00. Wyniki zostaną ogłoszone we wtorek, 24 kwietnia, ale jeszcze nie wiem, o której godzinie. Zajrzyjcie wieczorkiem
Książki wysyłam na mój koszt.
Odpowiedzi proszę umieszczać w formie komentarzy pod wpisem. Komentarze zawierające odpowiedzi zostaną zatwierdzone po upływie terminu trwania konkursu. Odpowiedzi na facebooku nie będą brane pod uwagę przy losowaniu. Komentarze ukażą się pod wpisem zgodnie z kolejnością ich umieszczenia. Zatwierdzę wszystkie komentarze, również te, które się powtarzają, żeby nie było, że kogoś usunęłam. Jednak osoby, które udzieliły odpowiedzi więcej niż raz, podczas losowania będą brane pod uwagę tylko raz. Liczy się pierwsza odpowiedź. Continue reading KONKURS!!!
Aż mam ochotę zacząć od słów: – Wróciłam! Znowu! W przyszłym tygodniu znów wybywam, ale na krótko. Muszę się w końcu spiąć i jakieś większe notki robić, bo zaczynam w zażenowaniu się pogrążać, a to mi nie służy, a jak dłużej ta sytuacja potrwa to zostanę przez czytelników porzucona. Mam jednak nadzieję, że trochę oko przymkniecie i nikt pretensji zgłaszał nie będzie. Żeby nie było, że się lenię zapraszam do przeczytania relacji ze spotkania z czytelnikami w Bydgoszczy na blogu http://pisanyinaczej.blogspot.com/2012/04/spotkanie-z-olga-rudnicka-w-bydgoskiej.html
No cóż, relacja pozytywna, więc głowy w piasek chować nie muszę. Nie, żebym się chwaliła. Nic z tych rzeczy. Ale jak człowiek coś pozytywnego o sobie przeczyta to mu się samopoczucie poprawia i nie musi się obawiać sześćdziesiątki na karku, którą podczas sondażu na śremskim Rynku przeprowadzanego przez Rafała Regulskiego z Radia Merkury jedna ze śremianek mi przypięła. Jak to określiła (podobno, bo jeszcze nie słyszałam na własne oczy i nie widziałam na własne uszy) Olga Rudnicka to miła starsza pani po sześćdziesiątce, która książki pisze. Jak będę odsłuchiwać sondaż w radiu to włączę słuch wybiórczy i usłyszę tylko miła, a reszta… Jaka reszta? Nie ma żadnej reszty, prawda?
O, już mi się słuch wybiórczy włączył! Tak trzymać! Continue reading Lubię spotkania z ludźmi
Cieszę się, że pierwsze głosy dotyczące „Cichego wielbiciela” są pozytywne. Oby tak pozostało
Kto ma ochotę przeczytać kilka słów ode mnie na temat ostatniej powieści to zapraszam na stronę jednego z moich patronów medialnych.
Wyjeżdżam na kilka dni. Wszyscy wiecie dokąd, więc nie będę się powtarzać. Ostatnio tylko praca, spotkania, próbuję odespać zmęczenie, ale za nic się nie da, toteż blog ostatnimi czasy ździebko na margines się przesunął. Niedługo będzie trochę spokoju, więc będziemy się tu częściej spotykać. Nie, żeby coś ciekawego się działo. Za „Natalie” muszę się brać i do ładu te moje zwariowane dziewczyny doprowadzić, bo w tej chwili mam taki misz masz, że sama nie wiem co myślałam jak niektóre rzeczy pisałam. Tak to już jest, że myśl przewodnia umyka, a potem człowiek sam własne wypociny czyta i zastanawia się co za licho do komputera wpełzło. Continue reading A kalendarz goni…
Powinnam wcześniej odpisać na komentarze czytelników, ale skoro tego nie zrobiłam, robię to teraz. Nie żebym miała jakieś usprawiedliwienie, bo nie mam. Biję się w piersi, skłaniam głowę z pokorą i dziękuję wszystkim czytającym, kupującym i zamawiającym i mogę tylko żywić nadzieję, że rozczarowane głosy na blogu się nie pojawią. Temat stalkingu faktycznie jest interesujący i starałam się przedstawić go w „Cichym wielbicielu” najlepiej jak potrafię. A nie było to łatwe. W poprzednich powieściach niejednokrotnie pojawiała się kwestia CO – czyli co dalej. Tym razem pojawiała się kwestia JAK. Jak dokonać przekazu emocji, dźwięków, gamy tożsamych zdarzeń w sposób zróżnicowany i nie wywołujący znużenia czytelnika. Niejednokrotnie podczas pisania odnosiłam wrażenie, że przekaz powinien zawierać obraz a nie słowo. Obraz pojawiał się jednak wyłącznie w mojej głowie, problemem była zamiana go w słowo pisane. Continue reading Kilka słów ode mnie …